Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miasta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miasta. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 maja 2016

Czas Dobrego Sera w Sandomierzu


 Wizytę na festiwalu Nieskończonych Form Mleka w Sandomierzu, miałam zaplanowaną w kalendarzu już dobre kilka tygodni temu. Jeśli macie dość sero podobnych wyrobów, które kupujecie na co dzień i pragniecie poczuć smak prawdziwego, tradycyjnie wytwarzanego sera to jest to miejsce dla Was. Festiwal jest imprezą cykliczną, która przyciąga wystawców z Polski i z zagranicy oraz tłumy smakoszy. Sery długo dojrzewające, świeże, kozie, krowie, owcze, z dodatkami i bez, każdy na pewno znajdzie coś dla siebie. "Czas Dobrego Sera" to prawdziwa uczta dla podniebienia..

Sandomierz

środa, 9 września 2015

Dzień 12: Gdańsk jest piękny :)


Trasa: rowerowa przejażdżka w Gdańsku - 36 km

 Wyjazd z Gdańska rozpoczynamy od odwiedzin w najważniejszym dla nas miejscu, czyli latarni morskiej. Dość nietypowej, bo posiadającej Kulę Czasu :) Niestety za jej pomocą nie cofniemy się w czasie, ani nie przeniesiemy się w przyszłość. Urządzenie to służyło kapitanom statków do ustawienia chronometrów okrętowych i nawigacji. Gdańska kula była pierwszą nad Morzem Bałtyckim i powstała w 1876 roku. W 1929 roku została zerwana przez sztorm i dopiero w 2008 roku doczekała się rekonstrukcji. Kula Czasu opada o godzinach: 12:00, 14:00, 16:00 i 18:00 i stanowi dziś nie lada atrakcję turystyczną..

latarnia morska
 

sobota, 29 sierpnia 2015

Dzień 1: Świnoujście

Trasa: spacer po Świnoujściu 

 Pierwszy dzień nad morzem wita nas piękną, słoneczną pogodą :) Po kilkunastogodzinnej jeździe samochodem w końcu dojeżdżamy do Świnoujścia. Mimo zmęczenia całonocną podróżą marzymy o tym, żeby jak najszybciej znaleźć się na plaży, jednak w pierwszej kolejności udajemy się do informacji turystycznej w poszukiwaniu noclegu. Dwie pracujące tam Panie miło informują nas, że nawet po sezonie nie mamy szans na jednodniowy nocleg na kwaterach prywatnych, bo to się wynajmującym nie opłaca po czym proponują nam zakwaterowanie w jakiś drogich pensjonatach. Dobrze, że przed wyjazdem przeczytałam w internecie w relacjach innych rowerzystów, że jest to nie prawda :) Grzecznie więc dziękujemy, bierzemy parę darmowych rowerowych przewodników po mieście, jakieś mapy, informator z noclegami i wychodzimy. Okazuje się, że foldery zawierają same oferty noclegowe w hotelach, pensjonatach i na kempingach. Trochę jesteśmy zmartwieni takim obrotem sprawy, ale skoro dziś jest nas czwórka to postanawiamy wynająć domek. Spieszymy się, chcielibyśmy szybko się rozpakować i ten chyba właśnie pośpiech przyczynia się do naszej zguby ;) Dzwonimy pod numer telefonu kempingu Relaks, który znajduje się blisko morza. Zostajemy poinformowani, że mają ostatni wolny domek w cenie 200zł za dobę. Na zdjęciach wygląda to całkiem nieźle. Na miejscu już nie koniecznie, kompletnie nie wart tej ceny. Czas się tutaj zatrzymał dobre 20 lat temu, w domku brudno. Jesteśmy wkurzeni, ale po męczącej podróży nie mamy chęci ani czasu na szukanie czegoś innego. Jedną noc jakoś przebolejemy, ale szukającym noclegu w Świnoujściu nie polecam tego miejsca..

piwo

poniedziałek, 20 lipca 2015

..w sercu Szczawnicy


  Szczawnica ma tak bogatą historię, że mogłabym rozpisać się tutaj bez końca a przecież nie o to chodzi, żeby zanudzać Was setkami dat i mało istotnych informacji, które po opuszczeniu tego bloga ulecą gdzieś z głowy. Dlatego postaram się jak najbardziej konkretnie i krótko przytoczyć historię tego uroczego miasteczka do którego zawsze bardzo chętnie wracam. Dotychczas bywając w Pieninach większość czasu przeznaczaliśmy na zdobywanie szczytów, wędrówkę wąwozami czy rowerowe wycieczki po okolicy zupełnie pomijając centrum Szczawnicy. Dlatego tym razem, troszkę przymuszeni przez panujący upał, a także ciekawi historii tego pięknego uzdrowiska zabierzemy Was na spacer po mieście..

Willa Sylwia

poniedziałek, 9 marca 2015

Połaniec...miasto kapci

 Trasa: Mielec - Złotniki - Chrząstów - Gawłuszowice - Wola Zdakowska - Łęg - Połaniec - 34 km

Dlaczego kapci? O tym w dalszej części wpisu. Piękny, słoneczny dzień postanowiłam spożytkować na rowerze. To moja pierwsza wycieczka w tym roku. Towarzyszyła mi Ania, której moje trasy chyba się podobają, bo kolejny raz mi nie odmówiła. Zazwyczaj kiedy jeździmy we dwie jest dosyć wesoło i spotykają nas różne przygody. Tym razem również nie mogło być inaczej :) Naszym głównym celem był Połaniec. Niewielkie miasto w województwie świętokrzyskim. Odkąd oddano do użytku nowy most łączący świętokrzyskie z podkarpaciem, wszelkie wyprawy na tamtą stronę przebiegają o wiele szybciej i sprawniej niż wtedy, kiedy kursował tylko prom na Wiśle w Glinach Małych. Po drodze zahaczyłyśmy jeszcze o kościół w Gawłuszowicach, a później opuszczony dwór w Woli Zdakowskiej. Przy dworze postanowiłyśmy urozmaicić sobie trasę i wjechać na wał, a następnie wałem dotrzeć do mostu na Wisłoce w Gawłuszowicach. Niestety najpierw przed samym wjazdem pogonił nas jakiś mocno wkurzony burek, który wyleciał z niezamkniętego podwórka a później okazało się, że na wale jest jedno wielkie błoto i musiałyśmy zawrócić do głównej drogi. W okolicy wsi Ostrówek trafiłyśmy na opuszczone domostwo. Nie mogłam sobie odmówić..

opuszczony dom, świętokrzyskie, rowerem

niedziela, 17 sierpnia 2014

Bodzentyn

Dzisiejszy dzień był ostatnim dniem naszego pobytu w Górach Świętokrzyskich i zarazem objazdówką :) Wczoraj wejście na Łysą Górę i Święty Krzyż, a dzisiaj Bodzentyn i wejście na Łysicę. Oczywiście w Nowej Słupi pomyliły nam się drogi i niechcący wyjechaliśmy w stronę Ostrowca Świętokrzyskiego. W drodze powrotnej mieliśmy okazję zobaczyć Łysą Górę i Święty Krzyż z innej perspektywy..

Święty Krzyż, Łysa Góra, Łysiec, świętokrzyskie, góry, Świętokrzyski Park Narodowy

środa, 28 maja 2014

Ostrówek

 Po pracy pojechałam razem z Magdą nad Wisłokę. Burze krążyły dookoła, to znów wychodziło słońce i tak w kółko. Nawet udało nam się zobaczyć pojedynczą tęczę, później podwójną :) Wpadłyśmy na pomysł, że przejedziemy się do Ostrówka zobaczyć ujście Wisłoki do Wisły. Niestety na miejscu okazało się, że nie damy rady przebrnąć przez błoto i kałuże. Nie zabrałyśmy kaloszy a przeprawa przez tą breję w baletkach to byłby prawdziwy survival :)

niedziela, 18 maja 2014

stan alarmowy

Co roku mniej więcej o tej same porze, nasze miasto i powiat zmagają się z wzrastającym poziomem wody w okolicznych rzekach. Burze, które w ostatnich dniach przeszyły nad Podkarpaciem były bardzo ulewne i gwałtowne. Wisłoka co prawda opuściła swoje koryto, ale na szczęście do korony wałów kilka metrów jej brakło. Akcja przeciwpowodziowa skupiła się głównie na umacnianiu przebudowywanego wału w pobliskiej miejscowości Książnice. Kilka zastępów Straży Pożarnej rozłożyło tam dwu kilometrowy rękaw przeciwpowodziowy i całą dobę przez kilka dni  monitorowało poziom wody w rzece.

  Wisłoka od strony Mielca

IX Noc Muzeów w Rzeszowie..

 To była moja pierwsza Noc Muzeów w Rzeszowie. W poprzednich latach ten dzień spędziłam w Krakowie, Kolbuszowej i w Mielcu. Planowo chcieliśmy odwiedzić co najmniej trzy muzea i plan zrealizowaliśmy, tyle że ze względu na późną godzinę zrobiliśmy to nie w pełni. W pierwszej kolejności wybraliśmy się do Muzeum Okręgowego w Rzeszowie. Tłumy ludzi nie zniechęciły nas do zwiedzania. Przecież można byłoby to zrobić na spokojnie w inny dzień, ale jakoś Noc Muzeów ma jednak swój urok..

Muzeum Okręgowe

niedziela, 30 marca 2014

Pińczów

  W otoczeniu Garbu Pińczowskiego oraz doliny pełnej łąk i stawów leży miasteczko Pińczów. Mimo że jest niewielkie, ma wiele do zaoferowania i może stać się ciekawą alternatywą na weekend. Amatorzy wypoczynku na świeżym powietrzu mogą wybrać się na kajakowy spływ malowniczą Nidą, leniwie wijącą się pośród pól i łąk lub na rowerową wycieczkę do Buska Zdroju przez Las Winiarski. W Michałowie koło Pińczowa miłośnicy jazdy konnej chętnie spędzą czas w siodle, a szukający mocnych wrażeń pokuszą się na lot widokowy motolotnią, który oferuje Aeroklub Pińczowski. Zapaleni ogrodnicy powinni koniecznie zajrzeć do pobliskiego "Ogrodu na rozstajach" w Młodzawach Małych w którym znajdują się ponad 2000 gatunków roślin oraz rzadko spotykane białe pawie i czarne bociany. Dzieci na pewno będą miały frajdę z przejażdżki Ciuchcią Ekspress Ponidzie, która jest jedną z największych atrakcji województwa świętokrzyskiego. Wycieczka tą wąskotorową kolejką zwieńczona biesiadą przy ognisku na pewno spodoba się także dorosłym..

Klasztorne Wzgórze