Trasa: Mielec - Mościska - Wola Chorzelowska - Trześń - lotnisko - Mielec - 29 km
Takie ładne popołudnie nie mogło się zmarnować. Razem z Magdą postanowiłyśmy wybrać się na rowery. Kierunek: Stawy w Woli Chorzelowskiej. Jadąc w stronę Szydłowca przejeżdżałyśmy przez Strefę w chmurze duszącego dymu z Kronospanu. Dziś wystarczyło zatkać usta i nos bluzką, żeby jakoś przejechać. Czasem bywa gorzej, bo unoszące się w tym "powietrzu" opiłki drewna potrafią podczas jazdy wpadać do oczu, co jest naprawdę nieprzyjemne. W Mościskach zauważyłyśmy nowe domy i zastanawiałyśmy się co kieruje ludźmi, którzy je tam budują. Co to za życie jeśli nie można normalnie otworzyć okna, bo rzadko jest czym oddychać? Pod kaplicą na skrzyżowaniu skręciłyśmy w stronę Trześni i po kilku metrach w prawo w drogę do Woli Chorzelowskiej, która akurat była zamknięta dla ruchu samochodów. Kiedyś można nią było bez problemu dojechać nad stawy. Dziś musiałyśmy targać rowery przez rowy, żeby dostać się na drugą stronę nowej obwodnicy, która teraz tą drogę przecina. Magda się śmiała, że to jej zemsta za te wszystkie wycieczki po błotach na które ją zabieram :) Nad stawami spokój, tylko kilku wędkarzy..
