poniedziałek, 18 lipca 2016

Rowerowe Mazury i Podlaski Szlak Bociani: dzień 2 .. Mrozy Wielkie ( Ełk ) - Skomack Wielki - Orzysz - Łuknajno - Mikołajki - 80 km


Trasa: Mrozy Wielkie ( Ełk ) - Bartosze - Rogalik - Skomack Wielki - Odoje - Orzysz - Suchy Róg - Łuknajno - Mikołajki - 80 km

36 bocianów :)

 W Mrozach Wielkich nie ma sklepu spożywczego. Wróć! Jest ale tylko z konserwami i słodyczami, chleba ani bułki nie kupię. Dziwny jakiś. Co mi po konserwie, jak nie mam jej z czym zjeść? Razem z Asią zrezygnowane wracamy na kwaterę. Kasia wyleguje się jeszcze w łóżku, a my idziemy z gorącą herbatą i śniadaniem nad jezioro. Mój posiłek to ciasto i banan, którymi ratuje mnie Asia żebym nie padła z głodu, zanim kupię sobie coś konkretnego do jedzenia. Siadamy na ławeczce, na końcu drewnianego pomostu i delektujemy się miło rozpoczętym dniem. Nocleg tutaj, to był świetny pomysł. Szczerze mówiąc, aż żal nam stąd wyjeżdżać choć pogoda na plażowanie nie jest odpowiednia. Chyba tak bardzo nas urzekła lokalizacja tego miejsca, tuż nad samym brzegiem jeziora..

noclegi

niedziela, 17 lipca 2016

Rowerowe Mazury i Podlaski Szlak Bociani: dzień 1 ..PKP Warszawa Wschodnia - Augustów - Mrozy Wielkie ( Ełk ) - 64 km


Trasa: PKP Warszawa Wschodnia - Augustów - Białobrzegi - Bargłów Kościelny - Borzymy - Sypitki - Sordachy - Mrozy Wielkie ( Ełk ) - 64 km

73 bociany :)


  Pociąg rusza z dworca Warszawa Wschodnia do Augustowa o 7:44, więc wstaję bardzo wcześnie. Towarzyszy mi lekki niepokój, już sama nie wiem czy spowodowany tym że mam spędzić urlop z zupełnie obcymi mi osobami, czy tym co nam dzisiaj może zaserwować PKP? Dziewczyny znam tylko z Internetu, z kilku wspólnych rozmów. Co będzie jeśli się nie dogadamy? Co jeśli w trakcie wycieczki rozmyślą się i zostanę sama z dylematem - wracać do domu czy jechać dalej w pojedynkę? Takie pytania krążą w mojej głowie od rana. Szykuję sobie herbatę i kanapki na drogę, kontroluję jeszcze bagaż i ruszam na dworzec. Po wgramoleniu się z ciężkim rowerem na peron, czekam na dziewczyny. Z minuty na minutę robi się coraz bardziej tłoczno. W końcu dostrzegam w tłumie Asię i Kasię. Od razu po przywitaniu się omawiamy strategię pakowania rowerów do pociągu, żeby zrobić to jak najszybciej i jak najbardziej sprawnie. Wnętrze przedziału rowerowego okazuje się dość ciasne, więc przeciskamy się między wiszącymi już rowerami. Podczas zakładania moich dwóch kółek na wieszak przypominam sobie, że klucz do u-locka został w samochodzie. Cóż, będę przez cały urlop wozić 1,5 kg na darmo. Na czas podróży pociągiem Asia spina nasze rowery razem, po czym z ulgą rozsiadamy się w naszym przedziale. Mamy 4 godziny na wzajemne zapoznanie się, zanim dojedziemy do Augustowa. Ładujemy nasze wewnętrzne akumulatory jakimiś kanapkami i słodyczami, przeglądamy mapy, omawiamy miejsca na naszej trasie i planujemy ewentualny dystans na dziś. W przedziale obok z zepsutego nawiewu dmucha bardzo ciepłe powietrze, które mimo otwartego okna zmusza naszych sąsiadów do poszukania sobie innego miejsca w pociągu. Konduktor rozkłada ręce. U nas jest dość znośnie. Pełny żołądek, rytmiczne bujanie wagonu i przytulne ciepło stwarzają mi idealne warunki do tego żeby bardzo szybko zapaść w sen. Chwilę później Kasia idzie w moje ślady..

pociag

Rowerowe Mazury i Podlaski Szlak Bociani: wstęp i przygotowania


Trasa:  Augustów - Ełk - Mikołajki - Giżycko - Węgorzewo - Gołdap - Stańczyki - Udryn - Wigry - Rudawka - Lipsk - Goniądz - Tykocin - Suraż - Narew - Białowieża - 952 km


 Kolejne lato i kolejny upragniony urlop na rowerze. Jak raz się pojedzie na taką wyprawę, to szybko łapie się bakcyla na kolejną. Już podczas zeszłorocznej wycieczki obmyślałam trasę na ten rok. Obiecałam sobie wtedy, że następnym razem przejadę Podlaski Szlak Bociani albo zrobię jakąś objazdówkę na Mazurach. Stało się :) Jestem podwójnie szczęśliwa, bo przejechałyśmy trasę o ponad 400 km dłuższą niż wstępnie zakładałam. Właśnie! Przejechałyśmy, bo w tym roku postawiłam na wyjazd w damskim gronie. Mało tego, po raz pierwszy odważyłam się jechać z osobami których totalnie nie znam. Żeby je znaleźć dałam ogłoszenie w Internecie. Zgłosiło się kilkanaście zainteresowanych osób. Ostatecznie zdecydowałam się ruszyć w trasę z Asią i Kasią :)


poniedziałek, 30 maja 2016

Żółty szlak rowerowy wokół Sandomierza "Sandomierskie Krajobrazy"


Trasa: Jezioro Tarnobrzeskie - Tarnobrzeg ( os. Wielowieś ) - Koćmierzów - Sandomierz ( os. Baczyńskiego ) - Sandomierz ( os.Nadbrzezie ) - Trześń - Zabrody - Tarnobrzeg ( os. Wielowieś ) - Jezioro Tarnobrzeskie - 47 km

 W sobotę 28 maja miałam okazję brać udział w II Roztoczańskim Rajdzie Rowerowym po Roztoczu Lubaczowskim, gdzie każdy z uczestników prócz pamiątkowych gadżetów dostał Atlas Rowerowy województwa podkarpackiego Green Velo. Znajdują się w nim mapki z przebiegiem szlaku przez nasze województwo i - co bardzo mnie ucieszyło - również lokalne trasy rowerowe. Nie byłabym sobą, gdybym nie zechciała ich sprawdzić. Sandomierz i okolice są bardzo ładne, więc do testów jako pierwszy wybrałam sobie Żółty Szlak Rowerowy wokół Sandomierza "Sandomierskie Krajobrazy". Nazwa brzmi zachęcająco, więc prawdopodobnie będzie ładnie :) Szlak ma około 22 kilometrów długości i zatacza koło więc można go rozpocząć w każdym miejscu, które wymieniłam powyżej w opisie przebiegu trasy zaczynając od osiedla Wielowieś i na nim kończąc. Jeśli ktoś czuje niedosyt kilometrów tak jak ja, to niech zacznie i skończy przy Jeziorze Tarnobrzeskim. Trasa oznakowana jest znakami  szlak rowerowy żółty  namalowanymi na słupach lub drzewach, więc na pewno nie zabłądzicie. W Sandomierzu, a konkretnie na terenie osiedla Nadbrzezie łączy się ona ze szlakiem Green Velo i towarzyszy mu aż do MOR-u ( Miejsca Obsługi Rowerzystów ) we wsi Trześń. Szlak to głównie drogi asfaltowe o małym natężeniu ruchu, jedynie w jego końcowym najładniejszym etapie pedałujemy po polnej szutrowej drodze. Ale po kolei :)

trasy rowerowe

niedziela, 29 maja 2016

Czas Dobrego Sera w Sandomierzu


 Wizytę na festiwalu Nieskończonych Form Mleka w Sandomierzu, miałam zaplanowaną w kalendarzu już dobre kilka tygodni temu. Jeśli macie dość sero podobnych wyrobów, które kupujecie na co dzień i pragniecie poczuć smak prawdziwego, tradycyjnie wytwarzanego sera to jest to miejsce dla Was. Festiwal jest imprezą cykliczną, która przyciąga wystawców z Polski i z zagranicy oraz tłumy smakoszy. Sery długo dojrzewające, świeże, kozie, krowie, owcze, z dodatkami i bez, każdy na pewno znajdzie coś dla siebie. "Czas Dobrego Sera" to prawdziwa uczta dla podniebienia..

Sandomierz

niedziela, 3 kwietnia 2016

13. edycja Korony Pogórzy: Dzień 3


Trasa:  Mogilno - Korzenna - Dąbrowska Góra ( 583 m n.p.m ) - Lipnica Wielka - Bukowiec - Skansen Pszczelarski w Stróżach -  Krużlowa Wyżna - Mogilno

 Niedzielny poranek wita nas piękną i słoneczną pogodą. Aż trudno uwierzyć, że jeszcze w piątek kiedy tutaj jechałam przed Mogilnem zaczął padać deszcz ze śniegiem, a temperatura bardzo nieprzyjemnie spadła. Nie wyglądało to dobrze. Na szczęście aura nam sprzyja i od soboty jest praktycznie bezchmurnie. Niektórzy wstali dzisiaj na wschód słońca, Ja nie :) Dzień rozpoczynamy mszą świętą w nowym kościele w Mogilnie, a po nabożeństwie zwiedzamy modrzewiowy kościółek św. Marcina Biskupa z Tours, który znajduje się obok..

kosciol

sobota, 2 kwietnia 2016

13. edycja Korony Pogórzy: Dzień 2



 Trasa: Mogilno - lądowisko w Jasiennej - Jezioro Rożnowskie - Zbyszyce - Zabełecka Góra - Wielogłowy - Klimkówka - Mogilno

 Oczywiście na wschód słońca nie wstałam. Pofatygowałam się tylko z łóżka do okna, żeby ocenić warunki pogodowe i wróciłam z powrotem pod kołdrę. Wczesne wstawanie nie jest moją mocną stroną :) Dziś dzień pełen atrakcji. Uczestnicy mają trzy wycieczki do wyboru. Pierwsza „Z podkowcem i bzykaczem” to zwiedzanie kościoła w Paleśnicy, cmentarze z I wojny światowej, pokaz pieczenia chleba i prołzioków, herbatka ze świeżą miętą nazywana bzykaczem, mini warsztaty rzeźbiarskie, wizyta w winnicy i Skamieniałym Mieście. Druga to "Trasa bardzo widokowa" podczas której będzie okazja przelecieć się samolotem nad Pogórzem Rożnowskim, popływać statkiem po Jeziorze Rożnowskim, zwiedzić kościół w Zbyszycach, zobaczyć dwór w Wielogłowach, wdrapać się na Zabałecką Górę i Klimkówkę. W trzeciej wycieczce „W miejscowości z dwoma zamkami” uczestnicy obejrzą Most Stacha w Znamirowicach, kościół w Tropiu, odwiedzą gospodarstwo Eco Roztoka w Roztoce-Brzeziny, zwiedzą beluardę oraz zaporę w Rożnowie, a także zabytkowy młyn i kościół w Podolu-Górowej..

lądowisko

piątek, 1 kwietnia 2016

13. edycja Korony Pogórzy: Dzień 1


Trasa: Mogilno - Rezerwat "Cisy w Mogilnie" - Jodłowa Góra - Mogilno

 Tegoroczną wiosnę postanawiam rozpocząć z rozmachem :) Wybieram się na kolejną już edycję Korony Pogórzy, która tym razem odbywa się na Pogórzu Rożnowskim w dniach 1-3 kwietnia. Program całego wydarzenia wygląda bardzo zachęcająco, więc nie mogę przepuścić takiej okazji. Tym bardziej, że dla mnie to pierwsza tego typu impreza. Przed godziną 17:00 jestem już na miejscu, czyli w Domu Kultury w Mogilnie k/Korzennej. Wraz ze mną jest zaledwie kilka osób, wszyscy czekamy na jednego z organizatorów - Piotra Firleja, który przydzieli nam pokoje. Budynek bardzo mile mnie zaskakuje. Nowoczesny z ładnymi, wieloosobowymi pokojami wyposażonymi w łazienki. Najbardziej jednak podoba mi się główna sala na parterze z dużymi przeszkleniami i pięknym widokiem na Beskidy i Tatry :) Z minuty na minutę przybywają kolejne osoby. Po zakwaterowaniu się, wyruszamy na pierwszą wycieczkę tej edycji..

Dom Kultury